Wycieczka 5a i 5c do Gdańska
Wycieczka 5a i 5c do Gdańska Pixel XL i papugi w akcji!
28 kwietnia 2026r klasy 5a i 5c oraz kilkoro uczniów z klasy 4a wyruszyły na wycieczkę do Gdańska. Już od samego rana w powietrzu czuć było, że to nie będzie zwykły dzień. W autobusie panowała atmosfera, którą trudno opisać inaczej niż kontrolowany wybuch radości śmiech, rozmowy i podekscytowanie mieszały się ze sobą tak, że każdy żył jednocześnie kilkoma rozmowami naraz.
Pierwszym przystankiem był Pixel XL miejsce, które od razu pokazało, że zwykłe chodzenie nie wchodzi tu w grę. Podłoga zamienia się w interaktywną grę, a uczniowie w zawodników, którzy muszą biegać, skakać i reagować szybciej niż zdążą pomyśleć „o co tu chodzi?”. Po kilku minutach było już wszystko jasne to nie była zwykła zabawa, tylko solidny trening w wersji rozrywka level hard. Rumiane twarze, przyspieszony oddech i spojrzenia pełne jednego pytania: „czy my jeszcze mamy siłę?” mówiły same za siebie. Zabawa była fantastyczna, ale zdecydowanie z tych, po których człowiek czuje, że żyje
Po takim wysiłku nie było dyskusji głos ludu był jeden i zdecydowany: McDonald’s. Jak zgodnie stwierdzili uczniowie: „Proszę pani, jak nie ma McDonald’sa, to to nie jest wycieczka!”. Trudno o bardziej szczere i jednocześnie niepodważalne prawo wycieczkowe. W środku wszystko odbywało się w tempie ekspresowym zamówienia znikały szybciej niż zdążono powiedzieć jeszcze frytki.
Kolejnym punktem programu była papugarnia. Już od wejścia było wiadomo, że to miejsce ma własne zasady. Kolorowe papugi zachwycały wyglądem, ale charakter miały zdecydowanie „z pazurem”. Jedne chętnie pozowały do zdjęć, inne sprawiały wrażenie, jakby właśnie oceniały człowieka i jego życiowe wybory . Niektórzy uczniowie odważnie pozwalali im siadać na ramionach, inni wybierali opcję „podziwiam, ale z bezpiecznej odległości”.
Po emocjach z papugami przyszedł czas na zupełnie inny klimat kozy i alpaki. I tu wszystko się uspokoiło. Zwierzęta okazały się łagodne, przyjazne i bardzo kontaktowe. Głaskanie, karmienie i obserwowanie ich zachowań stało się chwilą wyciszenia po pełnym wrażeń dniu. Można było na moment zwolnić i po prostu cieszyć się spokojem.
Czas w Gdańsku minął niezwykle szybko i zanim ktokolwiek zdążył się obejrzeć, trzeba było wracać. W autobusie zmęczenie mieszało się z ogromną satysfakcją i uśmiechami. Kiedy wychowawczynie zapytały, jak było, odpowiedź była natychmiastowa i jednogłośna: „Było świetnie!”.
To był dzień pełen ruchu, śmiechu, emocji i zupełnie różnych doświadczeń od szalonego Pixel XL, przez „obowiązkowy punkt programu” McDonald’s, aż po spokojne spotkania ze zwierzętami.
Na koniec zachęcamy, żeby obejrzeć zdjęcia i filmik z wycieczki oddają one choć część tej atmosfery, śmiechu i energii, które nam towarzyszyły. A kto wie… może ktoś po obejrzeniu pomyśli: „Też chcę taką wycieczkę!” i następnym razem pojedzie z nami, korzystając z tych samych, świetnych atrakcji
Z uśmiechem klasy 5a i 5b i 4a oraz
Ewa Pruszak ,Katarzyna i Ewelina Chmielewskie


