Kręgle z SPJ

Kręgle zorganizowane przez Stowarzyszenie Przyjaciół Jedynki

Koniec roku, słońce świeci, uczniowie zmęczeni jak po maratonie z kartkówek… a tu nagle  bach! Niespodzianka! I to nie byle jaka taka z tych, co się pamięta do emerytury. A wszystko za sprawą Stowarzyszenia Przyjaciół Jedynki, które jak zwykle pokazało, że zna się na rzeczy lepiej niż my na procentach z matmy

Pan Piotr Czarnowski człowiek-pomysł, człowiek-akcja, człowiek-“to się da!” – wpadł na pomysł, że ósmoklasistom przyda się coś ekstra. No bo ile można siedzieć w ławce i udawać, że się jeszcze coś notuje?. I wymyślił: kręgle! W Okoninach Nadjeziornych!

Reakcja uczniów? Mniej więcej taka, jakby ktoś ogłosił, że od jutra nie ma szkoły, a w sklepiku rozdają darmowe chipsy. Czyli: “FAJNA SPRAWA!”

Plan był prosty: najpierw 30 maja ruszyła 8a testowa grupa uderzeniowa. Potem 8b, 8c, 8d jak domino, tylko bardziej hałaśliwe. Oczywiście z wychowawcami, żeby nikt nie pomylił busa do Okonin z rejsem do Barcelony.

A propos busów koniec roku to taki moment, że znalezienie wolnego autobusu graniczy z cudem. Ale Pan Piotr zrobił swoje “hokus-pokus transportokus” i  TADAM  busy są! A w nich jak zwykle niezawodny Pan Filip, kierowca z misją i cierpliwością świętego.

Dojechaliśmy. Na miejscu hala do kręgli, klimat jak w amerykańskim filmie, tylko popcornu brak. No to lecimy! Pierwsze rzuty? Cóż… kula miała swoje zdanie. Niby celujesz w środek, wszystko dobrze, już widzisz strącone kręgle w zwolnionym tempie… a tu nagle kula skręca w bok jak uczeń na widok klasówki. I lipa. Zero.

Ale! Nie zniechęcamy się! Trening czyni mistrza a jak się człowiek uprze, to i kula zaczyna współpracować. Pod koniec to już niektórzy wyglądali jak zawodowcy z ligi mistrzów bowlingu.

A potem… wisienka na torcie. A właściwie ser na cieście. Bo jak wiadomo nie zjeść pizzy w Okoninach to jak pojechać nad morze i nie zjeść ryby. Więc my buch, buch, buch i nie ma. Pizza wciągnięta szybciej niż kanapka o 10:35.

Był jeszcze bilard, pogaduchy, śmiechy i święty spokój czyli wszystko, czego potrzeba do szczęścia ucznia na końcówce roku.

Na koniec jeden wniosek: Stowarzyszenie Przyjaciół Jedynki to prawdziwi czarodzieje dobrej zabawy. Dzięki nim ten wyjazd był lepszy niż niejedna klasowa wycieczka z przewodnikiem, który mówi 2 godziny o historii wiatraka.

I za to mówimy: DZIĘKI!  I do zobaczenia przy kolejnej niespodziance może tym razem z trampolinami?

Uczniowie klas ósmych z wychowawcami

Kręgle z SPJ - maj-czerwiec 2025

Ułatwienia dostępu